data: 26.07 - 31.07.2016

Aktualności

Powrót

Sytuacja chrześcijan na Bliskim Wschodzie

2015-03-03

W październiku gościem Komitetu ŚDM w Krakowie był Walid Medawar z Libanu, który w wikariacie apostolskim Arabii Saudyjskiej odpowiada za przygotowanie przyjazdu grupy młodzieży z tego rejonu świata do Krakowa na Światowe Dni Młodzieży. Pielgrzymi z Wikariatu Apostolskiego Arabii Północnej (AVONA), skupiającego chrześcijan z dziewięciu różnych narodowości i idiomów kulturowych, za dwa lata zostaną ugoszczeni w Polsce w diecezji siedleckiej. Na czas Światowych Dni Młodzieży diecezja przyjmie znaczącą dla nich nazwę„Jerycho”. Wpisane jest w nią bezpośrednie odniesienie do upadku murów starożytnego miasta. Siedlce w 2016 roku chcą stać się metaforycznym pomostem między biblijnym i współczesnym doświadczeniem podziałów międzyludzkich: „Dzięki wierze runęły mury Jerycha, gdy je obchodzili dokoła w ciągu siedmiu dni” (Hbr 11,30).

Poniżej zamieszczamy poruszające świadectwa przyjaciół Walida Medawara, pokazujące umocnienie wiary i walkę prześladowanych chrześcijan na Bliskim Wschodzie o burzenie podziałów i prawo do wyznawania religii w wolności sumienia.

Odważne świadectwo wśród milczącego prześladowania

Tragiczna sytuacja społeczności chrześcijańskiej na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza w Iraku i Syrii, gdzie ofiary łapanek są systematycznie mordowane w imię ekstremistycznej interpretacji religii islamskiej, przyciąga coraz większą uwagę. W Zatoce Arabskiej, miejscu, które określam mianem drugiego domu, ma miejsce inna forma prześladowania na tle religijnym, która również zasługuje na uwagę. Jej ofiarami są chrześcijańscy migranci, którzy opuścili swoje ojczyzny głównie przez przypadek i zdecydowali się tutaj osiedlić. Jest to dla mnie taki rodzaj prześladowania, które domaga się bycia zauważonym przez każdą osobę, która ceni sobie wartość jaką jest pokój.

Mieszkając w tym regionie od prawie dwudziestu lat, jestem cichym świadkiem sytuacji, gdzie prawdopodobnie więcej niż dwa miliony wyznawców Chrystusa jest pozbawionych danego przez Boga prawa, jakim jest wolność wyznawanej wiary. Mieszkając w tym kraju, nie mamy innego wyboru jak zgodzić się na całkowity zakaz praktykowania religii innej niż Islam, pod groźbą surowych kar. Zakazem objęte jest również eksponowanie krzyży, krucyfiksów oraz innych symboli wiary chrześcijańskiej. Nawet Biblie, modlitewniki oraz wszystkie chrześcijańskie materiały są natychmiast konfiskowane. Ci spośród nas, którzy mają odwagę omijać niepisaną zasadę, która zakazuje zgromadzeń w celach religijnych, narażają się na najcięższy wymiar kary, jakim może być bezprawne uwięzienie lub natychmiastowa deportacja. Niewyobrażalna cena za coś co w wielu krajach wydaje się być czymś oczywistym!

Sam byłem kiedyś ofiarą i świadkiem takiego prześladowania, kiedy podczas uroczystości Mszy Świętej tzw. policja religijna (grupa, której zadaniem jest wprowadzanie w życie ogólnokrajowego zakazu praktyk religijnych przez wyznawców innej religii niż Islam) rozpędziła zgromadzonych. Nasz ksiądz i kilkoro zgromadzonych zostało natychmiast uwięzionych bez wyjaśnienia. Nie mogłem wtedy uwierzyć, że coś takiego wciąż ma miejsce w dzisiejszych czasach. Zawsze myślałem, że taki rodzaj zacofania miał miejsce jedynie w średniowieczu, niestety chrześcijanie tacy jak my są wciąż skazani na prześladowania.

Nasz Pan Jezus Chrystus nauczył nas, jak znosić cierpienie z radością i z miłością do bliźniego. Dla mnie jest to wielka radość, że mogę być zaliczany do grona czcigodnych chrześcijańskich męczenników, do grona ludzi których stać na jakże odważne duchowe świadectwo. Mimo wszystko nie chowam w sercu żadnej urazy do naszych prześladowców, robiąc wszystko co w mojej mocy, aby w tym kraju, które czule nazywam drugim domem, powstało sprawiedliwe społeczeństwo.

Moim żarliwym życzeniem jest, aby cały świat dołożył wszelkich starań, by prawo Chrześcijan do wyznawania i praktykowania swojej wiary w krajach Bliskiego Wschodu było tak samo respektowane, jak ma to miejsce w krajach chrześcijańskich w stosunku do wyznawców innych religii. Mam nadzieję, że milczenie zostanie przerwane i ludzkość przemówi w imieniu prześladowanych Chrześcijan.

Jun Sarmiento (przez 15 lat świadek "milczącego prześladowania" w Saudi)

* * *

Jest blisko 8 milionów katolickich Egipcjan, co czyni ich jedną z najliczniejszych grup chrześcijan na arabskim Wschodzie. Zdecydowaną większość tworzą prawosławni koptowie, ale jest tam również kilka setek tysięcy katolików.
Chrześcijaństwo w Egipcie wyrasta już z pierwszych wieków chrześcijaństwa, ponieważ Ewangelia była tam głoszona przez Świętego Marka. To również w Egipcie narodziła się monarchia ze Świętym Antonim i Pachomiuszem. Aż do dnia dzisiejszego życie zakonne w Egipcie kwitnie.

Chrześcijanie cierpią bardziej z powodu dyskryminacji, niż z powodu prześladowań, nawet jeśli przez ostatnie lata muzułmańskie grupy fundamentalistów zwiększyły ataki przeciwko chrześcijanom. Dyskryminacja przejawia się na przykład w zakazie dostępu do stanowisk, czy niektórych funkcji ważnych w państwie, lecz pomimo tego większość muzułmańskich Egipcjan uznaje chrześcijan za swoich braci. Dzielą oni te same problemy, którymi są: bezrobocie, brak poczucia bezpieczeństwa, opóźnienie w rozwoju [gospodarczym].

Chrześcijanie i muzułmanie byli bardzo solidarni na przestrzeni poprzednich lat w walce o wolność i demokrację, które są celami i których osiągnięcie zajmie jeszcze wiele czasu.

Ostatnią kwestią jest wielki wkład chrześcijan w społeczeństwo, którym jest udział w edukacji. Chrześcijańskie szkoły są poszukiwane przez wszystkich, chrześcijan i muzułmanów, i przyczyniają się do upowszechnienia ducha wzajemnego szacunku i przyjaźni.

Chrystus nie obiecał swoim wyznawcom łatwego zadania, ale wspiera ich każdego dnia w ich misji. Doświadczają tego chrześcijanie z Egiptu.

o. Jean Jacque Perennes (duchowny francuski, misjonarz w Egipcie)


Wejdź na stronę Jerycho 2016

Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Pozostając na tej stronie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.

Potwierdzam