data: 26.07 - 31.07.2016

Aktualności

Powrót

Świętość czas - start!

2015-01-26 / Wolontariat

Dorota. Wysłała swoje CV do Sekcji Wolontariatu ŚDM, bo miała przeczucie, że tam będzie potrzebna. Teraz potwierdza - "to jest moje miejsce". Innym „jej” miejscem w Kościele jest wspólnota Głos na Pustyni. Ta sama, z której pochodzą zwycięzcy konkursu na hymn ŚDM. W św. s. Faustynie fascynuje ją absolutnie każdy aspekt jej świętości.


Staszek. Na ŚDM poleciał po raz pierwszy do Brazylii. Zrobił to z ekipą, która regularnie modliła się w intencji spotkania młodych u św. Krzyża w Krakowie. Gdy tylko dowiedział się, że jest szansa na pomoc pro bono tu, na miejscu, długo nie czekał. Poznawanie postaci św. Faustyny to dla niego proces i być może droga do znalezienia swojego własnego powołania.


Klaudia i Magda. Studiują razem architekturę. Po zajęciach gromadzą się na modlitwie w kolegiacie św. Anny. Klaudia ma nadzieję na nowy rozdział w życiu i na to, że spotkanie z młodymi za dwa lata jeszcze ją czymś zaskoczy. Niedziela z s. Faustyną i św. Franciszkiem dała im czas na medytację nad świętością i poczucie, że każdy nosi w sobie potencjał miłosiernego serca.


Gabriel. Jest pierwszym wolontariuszem „ze świata”. Od spotkania w Madrycie jego życie potoczyło się niecodziennym torem. Wraz z Hiszpanem, Javierem, powołali popularną już akcję Copa Católica – rozgrywki katolickich drużyn parafialnych w piłce nożnej. Teraz rozpoczynają nowy medialny projekt Musica Católica; jednoczą twórców, którzy są ludźmi wiary. Pewnego dnia po prostu wsiadł w samolot i przyleciał z Brazylii do Krakowa, by pomóc wolontaryjnie Sekcji Komunikacji.


Zosia. Była na ŚDM w Madrycie. Tam zrozumiała, jak istotnym punktem takich przedsięwzięć jest dobra organizacja. Teraz dokłada swój talent językowy w Sekcji Tłumaczeń, która jest jedną z kluczowych. W drodze św. Faustyny fascynują ją momenty najtrudniejsze, kryzysy i przeciwności.


Podobnych historii – Polaków i obcokrajowców - w Sekcji Wolontariatu znajdziemy już kilkaset, a do 2016 roku będzie ich ponad dwadzieścia tysięcy! Pozostaje jeszcze jedna historia, którą warto poznać – droga, jaką była prowadzona Kasia Kucik, koordynator Sekcji Wolontariatu, współautorka Biegu św. Franciszka i s. Faustyny, który ŚDM zorganizowano z okazji wspomnienia Świętej od Miłosierdzia Bożego, w niedzielę 5 października.


„Już 10 lat jestem zaangażowana w Kościele na różne sposoby. Działałam w parafii, najbliżej ludzi – to najpiękniejsza posługa. Zawsze silnie czułam, co chcę zrobić w kwestii swojego wykształcenia. Po prostu wiedziałam, że powinno to być dziennikarstwo. Teraz widzę, że te wszystkie umiejętności mam szansę wykorzystać dla Kościoła” – mówi Kasia. Zaczęła od pracy dla Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, potem podjęła działania na skalę diecezji, była także rzecznikiem prasowym i prezesem Stowarzyszenia. Teraz nie byłaby pewnie w stanie ogarnąć tak wielu pojedynczych potrzeb setek wolontariuszy, gdyby nie praca z ludźmi w tamtym okresie.


„Głową Światowych Dni Młodzieży jest papież Franciszek, a jego rękami są wolontariusze” – podkreśla Kasia, dlatego najważniejsze jest to, by wolontariuszy ŚDM było wielu i by byli ludźmi szczęśliwymi z miejsca, w którym są. Kasia i Jacek, który jej towarzyszy w Sekcji, mają już kilka pomysłów, jak to zrobić. Jednym z nich była właśnie niedzielna gra terenowa: Świętość – czas start! Jej duchowymi patronami byli św. Franciszek, s. Faustyna i hasło „powołanie”.



„Na każdej z pięciu stacji czekał ktoś, kto miał konkretne zadanie do wykonania i mógł dać coś od siebie. Muzycy, aktorzy, opiekunowie zadań dla uczestników – każdy mógł wykazać się, obmyślając niespodzianki, nagłe zwroty akcji. Wszystko działo się spontanicznie”. Bieg rozpoczął się przed południem na krakowskiej Skałce. Obok figury św. Stanisława na uczestników czekała Dorota, ich pierwszy przewodnik: „Przed grą pochłonęłam chyba wszystkie książki na temat biografii św. Faustyny – fascynuje mnie absolutnie każdy aspekt jej życia” – mówi. Podstawowym zadaniem uczestników było dobre poznanie postaw świętych: Franciszka i Faustyny.

Kolejne punkty były wariacjami na temat powołania, świętości, ubóstwa i miłosierdzia.


Wolontariusze rozwiązywali konkretne, życiowe zadania, inspirowane pytaniem, jakie usłyszał Święty z Asyżu w Spoleto, podczas wyprawy na wojnę: „Franciszku, wolisz służyć Panu, czy słudze?” Mieli też czas na chwilę medytacji nad misją miłosierdzia Faustyny Kowalskiej: każdy otrzymywał w kopercie 3 kartki. Fragment biografii, refleksję poprzedniego uczestnika i pustą kartkę na swoją własną myśl, którą chciałby przekazać następnemu uczestnikowi. Ta stacja była chyba kwintesencją biegu – zachętą do używania wyobraźni miłosierdzia i do budowania relacji z Bogiem i ludźmi.


W sercu wspomnienia św. Faustyny ponad sto osób wzięło udział w koronce do Bożego Miłosierdzia i w Eucharystii. Słoneczny dzień zakończyły wspólne tańce lednickie na terenie wioski misyjnej księży Salezjanów, mieszczącej się w pięknej scenerii nad krakowską Wisłą.


Małgorzata Gadomska

fot. Stanisław Wasiutyński



Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Pozostając na tej stronie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.

Potwierdzam