data: 26.07 - 31.07.2016

Aktualności

Powrót

B>M - Św. Stanisław Kazimierczyk

2014-05-10

Św. Stanisław Kazimierczyk
Nie miał względu na osobę

W Liście św. Jakuba jest tekst, który rzuca wiele światła na ewangelicznie rozumiane ubóstwo: „Bracia moi, niech wiara wasza w Pana naszego Jezusa Chrystusa uwielbionego nie ma względu na osoby. Bo gdyby przyszedł na wasze zgromadzenie człowiek przystrojony w złote pierścienie i bogatą szatę i przybył także człowiek ubogi w zabrudzonej szacie, a wy spojrzycie na bogato przyodzianego i powiecie mu: , a do ubogiego zaś powiecie: , to czy nie czynicie różnic między sobą i nie stajecie się sędziami przewrotnymi? /…/ Czy Bóg nie wybrał ubogich tego świata na bogatych w wierze oraz na dziedziców królestwa przyobiecanego tym, którzy Go miłują?” (Jk 2,15).

Wcielenie w życie tego tekstu jest jednym z najważniejszych rysów w portrecie św. Stanisława Sołtysa - Kazimierczyka. Jego rodowe nazwisko to Sołtys. Jego tata, Maciej, był tkaczem i cieszył się dużym zaufaniem otoczenia, bo dzięki znajomości prawa przez wiele lat przewodniczył sądom miejskim. Mama należała do Bractwa Najświętszego Sakramentu przy kościele parafialnym Bożego Ciała na krakowskim Kazimierzu. Stanisław urodził się 27 września 1433 roku i był od dziecka ściśle związany z kościołem Bożego Ciała. Ukończył Akademię Krakowską stopniem doktora z teologii. Mając 23 lata, wstąpił do klasztoru Kanoników Regularnych, do których należał kościół Bożego Ciała. Zasłynął jako dobry kaznodzieja i spowiednik. Kochał adorację Najświętszego Sakramentu i Matkę Bożą. Całe jego życie było związane z rodzinną parafią. Ponieważ znał od dziecka rodaków, mówił do nich ich językiem i nieustannie odsłaniał, na czym polega życie Ewangelią w codzienności. Teksty jego kazań nie przetrwały, ale opinie o jego słowach ściągały krakowian z innych parafii, którzy chcieli go słuchać.

Św. Stanisław Kazimierczyk, bo tak został nazwany, należał do środowiska świętych Krakowa i to środowisko w wielkiej mierze decydowało o jego życiu. Miał ścisły kontakt z św. Janem Kantym, swoim profesorem na Akademii Krakowskiej. Był prawie rówieśnikiem św. Szymona z Lipnicy, który zmarł na dżumę w roku 1482. Mieszkali blisko siebie, bo niecały kilometr. Jeszcze bliżej mieszkał, otoczony do dzisiaj kultem, Izajasz Boner, augustianin, też student i wykładowca Akademii w Krakowie. W tym samym czasie na rynku Krakowa, związany z kościołem Mariackim, żył, doceniany po śmierci, Świętosław Milczący, który zmarł w 1489 roku, tym samym, co św. Stanisław Kazimierczyk. Przy kościele św. Marka żył i pracował zaliczany do świętych Michał Giedroyć. Św. Stanisław Kazimierczyk mógł się spotkać z bł. Władysławem z Gielniowa i św. Janem z Dukli. Kraków liczył wtedy około 20 tysięcy mieszkańców, więc spotkanie tak wybitnych osobowości było stosunkowo łatwe, wiele wskazuje na to, że tworzyli oni środowisko. Wiemy, że bez środowiska nie ma życia.

Wiadomości o tym środowisku są potrzebne do odkrycia jeszcze jednego rysu portretu św. Stanisława, a jest nim miłosierdzie i wielki szacunek dla chorych, ubogich, wymagających opieki. On kochał adorację Najświętszego Sakramentu, kochał konfesjonał i ambonę, ale często przeznaczał czas na odwiedziny ludzi chorych i ubogich. Realizował w ten sposób wskazanie Jezusa dotyczące miłosierdzia: „Byłem chory, a nawiedziliście Mnie”.

Wykładnikiem ewangelicznego podejście do adoracji jest miłosierdzie. Jezus bowiem jest obecny tak pod postacią chleba, jak i w ubogich: chorych, głodnych, spragnionych, więzionych. Ten, kto się z Nim spotyka w Eucharystii, szybko usłyszy od Niego wezwanie: czekam na ciebie w chorym i ubogim, z podaniem imienia tego ubogiego. Św. Stanisław spieszył do nich z tym, co miał. Dzielił się nawet swoim śniadaniem, czy obiadem. Ten rys miłosierdzia jest wyraźny w środowisku świętych Krakowa wieku XV-tego.

Św. Stanisław Kazimierczyk słynął z tego, że „nie miał względu na osobę”. Szanował każdego człowieka i realizował wskazania św. Jakuba odsłaniające ważny wymiar ewangelicznego ubóstwa. Ten, kto nim żyje, w podejściu do ludzi nie kieruje się skalą posiadanego przez nich majątku. Każdy człowiek jest miliardy razy cenniejszy niż to, co posiada. Świat, w jakim żyjemy, liczy się z osobą i wielkością konta w banku, bo ono decyduje o miejscu w hierarchii społecznej. Św. Jakub w swoim Liście przypomina, że „Bóg wybrał ubogich tego świata na bogatych w wierze”. Tak wybrani tworzą środowisko Boże i szczęśliwy, kto chce do niego należeć. Św. Stanisław Kazimierczyk świadomie spieszył do ubogich w opinii tego świata, ale bogatych w wierze, bo wybranych przez Boga.

To miłosierdzie było dostrzegane przez otoczenie, bo kult świętego Stanisława Kazimierczyka trwa od jego śmierci. Ubodzy, zwłaszcza chorzy, udawali się do niego z prośbą o interwencje. Najsłynniejszy cud za jego wstawiennictwem dotyczył właściciela Suchej Beskidzkiej, Piotra Komorowskiego, któremu św. Stanisław uleczył oko. Piotr jako wotum wdzięczności wzniósł kościół w Suchej, który do teraz jest znakiem kultu św. Stanisława.

Ewangeliczne ubóstwo zmienia spojrzenie na ludzi i uwalnia od liczenia się z pieniędzmi, jakimi dysponują. Szanuje każdego człowieka, ale nie układa go na drabince ustawionej przez świat, na której pieniądz jest ważniejszy niż człowiek.

Ks. Edward Staniek

STANISŁAW KAZIMIERCZYK - KONSPEKT KATECHEZY.doc doc 221.5 KB 02-03-2015 Pobierz
STANISŁAW KAZIMIERCZYK - BEATYFIKACJA.doc doc 58 KB 02-03-2015 Pobierz
STANISŁAW KAZIMIERCZYK - KANONIZACJA.doc doc 75.5 KB 02-03-2015 Pobierz
STANISŁAW KAZIMIERCZYK - LIST METROPOLITY KRAKOWSKIEGO.doc doc 71 KB 02-03-2015 Pobierz

Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Pozostając na tej stronie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.

Potwierdzam