26/07 - 31/07/2016

Atualizações / Notícias

Atrás

Recordando a JMJ Częstochowa 1991

2015-08-18


Em 15 de agosto completaram-se 24 anos desde o fim da VI Jornada Mundial da Juventude em Częstochowa. O tema que acompanhou os jovens foi o oitavo capítulo da Carta aos Romanos, versículo 15: "Recebestes um espírito de filhos".

No encontro em Jasna Góra participaram 1.600.000 jovens.

O hino daqueles dias em Częstochowa foi a canção "Abba Pai" (letra: Jan Góra OP; música: J.Sykulski ZM):

Não há dúvida de que a Jornada é uma grande ideia de Deus. Participando uma vez, você quer mais. Estes momentos passados com jovens do mundo inteiro e com o Papa são inesquecíveis. Quais lembranças da JMJ em Częstochowa que aqueles que a organizaram e participaram possuem? Agora trazemos de volta as memórias!

“Sem a ajuda do exército, da polícia e de outros serviços seria muito difícil organizar um evento como a JMJ.”, admite Tadeusz Wrona, prefeito da cidade naquele tempo. “Em Częstochowa não tínhamos hotéis suficientes para tantas pessoas. Os peregrinos dormiam em casas de família, em alojamentos estudantis, escolas, creches e acampamentos, onde o acesso à água foi facilitado, se instalou eletricidade e banheiros químicos foram colocados. Na zona norte, onde se localizava um dos acampamentos, logo se instalaram materiais de revestimento. O mais importante era a segurança do Papa e dos peregrinos da JMJ. Durante o encontro a polícia não recebeu nenhuma denúncia de roubo, brigas ou acidente.

O padre Marian Duda era o coordenador do Comitê Organizador da JMJ: "Não havia celulares, Internet, nem muitos computadores, porém tudo foi bem sucedido. Sei que foi graças ao Espírito Santo, que nos reavivava, nos animava a agir, mas sobretudo, a rezar. Durante a oração nasceram as ideias de como entregar os materiais de formação para as Dioceses, nos vinham à mente os nomes das pessoas que poderiam ser patrocinadores, voluntários, etc. Graças à oração dos jovens em várias pastorais e comunidades, nós, o Comitê Organizador, tivemos a certeza de que Deus estava nos apoiando e abençoando aquela obra, e que tudo sairia bem porque esta era a Sua vontade.”

Assim foi há 24 anos. No entanto, o Santo Padre não queria que a JMJ fosse um momento isolado, no qual os jovens acordam para Deus somente uma vez ao ano. O Papa desejava que aquele tempo fosse frutífero em suas vidas, que os peregrinos contagiassem a mais jovens com amor, esperança e levassem a eles a Igreja Viva. Na cerimônia de boas-vindas o Papa disse aos jovens: “É necessário que vocês tomem os grandes caminhos da história, não somente aqui na Europa, mas também em todos os continentes, e que em todas as partes se convertam em testemunhas das bem-aventuranças de Cristo: “Bem-aventurados os pacificadores, porque eles serão chamados filhos de Deus.” (Mateus 5, 9)”.

Podemos ver os frutos daqueles dias?

Na minha paróquia existe um casal que é fruto daquele tempo – conta o padre Adam Polak, delegado diocesano da juventude, vigário da Paróquia de São Pedro e São Paulo em Częstochowa. “Ele, um peregrino do mundo, veio à JMJ para se encontrar com os jovens fiéis. Ela, uma cidadã de Częstochowa, acreditava que a participação na jornada era o testemunho de pertencimento a Cristo e à Igreja. Deus fez que se encontrassem e logo irão celebrar seu 24° aniversário de casamento.”

Para Krzysztof, voluntário da Arquidiocese de Częstochowa, a participacão em JMJ tornou-se tradição da família: “Na JMJ em Jasna Góra participou meu pai. Ele continua contando com entusiasmo como foi poder participar daqueles eventos, como se fortaleceu graças ao encontro com os jovens e como sua fé crescia quando escutava João Paulo II. Como cresci nesse ambiente, é claro que ajudarei durante os Dias nas Dioceses e irei à Cracóvia para a JMJ.”

Um dos frutos daquele tempo também é a Rádio Católica Fiat, que se estabeleceu com a finalidade de transmitir a JMJ. Até os dias de hoje, a rádio realiza sua missão de evangelização e apoia as preparações para a JMJ.

Hoje, 24 anos depois da JMJ em Częstochowa, a Polônia e o mundo se preparam para a próxima JMJ que acontecerá em Cracóvia. Os padres-coordenadores e os voluntários não param de trabalhar.
Os jovens peregrinos já começaram a se inscrever e apesar de faltar pouco menos de um ano para julho de 2016, em todo o mundo ressoam as orações em intenção deste encontro.
É muito bom recordar os aniversários; relembrá-los, sim, porém não apenas concentrar-se nas lembranças, mas viver todos os dias a mensagem da JMJ.

Angelika Sitek

Przy Ojcu Świętym Janie Pawle II - głowie Kościoła, ale i przy samym Jezusie - Panu i Zbawicielu zebrało się wówczas 1 600 000 uczestników. Hymnem tamtych dni w Częstochowie była pieśń "Abba Ojcze" (sł. Jan Góra OP; m. J. Sykulski ZM), która na stałe wpisała się w śpiewniki kościelne i śpiewana jest, nie tylko przez młodych, do dziś.

Nikogo nie trzeba przekonywać, że dzieło Światowych Dni Młodzieży jest wielką, Bożą sprawą. Uczestnicząc raz, chcesz więcej. Chwile spędzone z młodymi ze świata i z Papieżem są niezapomniane. Jak zapamiętali ten czas i to wydarzenie Ci, którzy je przygotowali i w nim uczestniczyli? Przywołajmy wspomnienia!

Trudno byłoby zorganizować taką imprezę, jak ŚDM bez pomocy wojska, policji, odpowiednich służb - wspomina Tadeusz Wrona, pełniący wówczas funkcję prezydenta miasta. Częstochowa nie miała wystarczającej liczby hoteli. Pielgrzymi spali u rodzin, a także w akademikach, szkołach, przedszkolach i na polach namiotowych, gdzie rozstawiono namioty wojskowe. Doprowadzono wodę, elektryczność, ustawiono specjalnie zamówione, przenośne sanitariaty. W dzielnicy Północ, gdzie znajdował się jeden z biwaków, wybudowano później bloki. Bardzo ważna była też sprawa bezpieczeństwa Papieża i uczestników spotkania z nim. Wtedy w Częstochowie podczas Światowych Dni Młodzieży policja nie miała ani jednego zgłoszenia kradzieży, pobicia, czy wypadku.

Ks. dr hab. Marian Duda był koordynatorem Centralnego Komitetu Organizacyjnego VI Światowych Dni Młodzieży: Nie mieliśmy telefonów, Internetu, aż tylu komputerów, jednak wszystko się udało. Wiem dlaczego - za sprawą Ducha Świętego, który nas ożywiał, pobudzał do działania, ale przede wszystkim do modlitwy. To podczas niej rodziły się pomysły jak dostarczać do diecezji materiały formacyjne, wtedy przychodziły nam na myśl osoby, które mogą być sponsorami, wolontariuszami, itd. To dzięki modlitwie młodych ludzi w różnych wspólnotach, ruchach i bractwach mieliśmy pewność jako Komitet Organizacyjny, że Pan Bóg wspiera i błogosławi to dzieło i że ono się uda, bo On tego chce.

Podczas głównych uroczystości na Jasnej Górze śpiewałam w scholii – wspomina Agnieszka. Był to dla mnie wielki zaszczyt, że mogę to robić dla Pana i przy Ojcu Świętym. Nie pamiętam zbyt dużo słów z nauczania Papieża z tego czasu, bo emocje brały górę, upłynęło też trochę czasu. Ale to co pamiętam, to atmosfera rozmodlenia, obecność Ducha Świętego, entuzjazm młodego Kościoła i ta ojcowska troska Jana Pawła II o każdego z nas na jasnogórskich błoniach.

Tak było 24 lata temu. Ojciec Święty nie chciał jednak, aby dzieło ŚDM było jednorazowym zrywem młodzieży, która przypomni sobie o Bogu raz do roku. Papież pragnął, aby czas ten przynosił owoce w ich życiu, aby zarażali swoją miłością i nadzieją innych młodych ludzi i przyprowadzali ich do żywego Kościoła. W słowie powitania zwrócił się do młodych: Trzeba, abyście wchodzili na wielkie drogi historii nie tylko tu, w Europie, ale na wszystkich kontynentach i wszędzie stawali się świadkami Chrystusowych błogosławieństw: "Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi" (Mt 5,9).

Jak jest więc dzisiaj? Czy widzimy owoce tamtych dni? Czy ktoś jeszcze żyje tamtym czasem?

Mam w parafii małżeństwo, które jest owocem tamtego czasu – mówi ks. Adam Polak, diecezjalny duszpasterz młodzieży, wikariusz parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Częstochowie. On, pielgrzym ze świata przyjechał na ŚDM spotkać wierzących, młodych ludzi. Ona, mieszkanka Częstochowy, dla której udział w wydarzeniach był świadectwem przynależności do Chrystusa i Kościoła. Pan sprawił, że się spotkali i niebawem będą świętować jubileusz 24-lecia sakramentu małżeństwa 

Dla Krzysztofa, wolontariusza z archidiecezji częstochowskiej, udział w ŚDM stał się rodzinną tradycją:

W obchodach na Jasnej Górze brał udział mój tata. Wciąż opowiada ile dało mu to radości, jak bardzo umocnił się spotkaniem z młodymi i jak niezwykle wzrosła jego wiara, gdy słuchał słów następcy św. Piotra. Wzrastając w takiej atmosferze było dla mnie oczywistym, że zgłoszę się do posługi podczas Dni w diecezji i bankowo wybieram się do Krakowa.

Jednym z owoców tego czasu jest też Katolicka Rozgłośnia Radiowa Fiat, która została powołana specjalne na to wydarzenie by transmitować spotkanie z Papieżem. Do dziś Radio pełni swoją misję ewangelizacyjną i pomaga w przygotowaniu do przyszłorocznych obchodów.

Dziś, 24 lata od ŚDM w Częstochowie cały świat i Polska przygotowuje się do kolejnych Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w przyszłym roku w Krakowie. Kapłani-koordynatorzy wraz z wolontariuszami wciąż pracują. 

Młodzi pielgrzymi rozpoczęli rejestracje i mimo że do lipca 2016 już niecały rok, każdego dnia na całym świecie rozbrzmiewa modlitwa w intencji tych obchodów. 

Nie obchodźmy więc rocznic, pamiętajmy o nich, ale nie skupiajmy się na tym, aby je świętować, ale aby żyć dziełem ŚDM każdego dnia.

Angelika Sitek

Está página contém cookies. Ao continuar navegando aceitará o seu uso.

Aceitar