data: 26.07 - 31.07.2016

Aktualności

Powrót

Prymas Wojciech Polak gościem rekolekcji w Łagiewnikach

2017-03-24 / News




8 kwietnia 2017 – na dwa tygodnie przed rozpoczęciem jubileuszu 600-lecia prymasostwa w Polsce – gościem Rekolekcji „Ogień dla nas i całego świata” będzie arcybiskup Wojciech Polak Prymas Polski. Podobnie jak jego imiennik, św. Wojciech, przyjął sakrę biskupa jako najmłodszy biskup na świecie. W jedenaście lat później, w wieku 49 lat, został mianowany arcybiskupem metropolitą gnieźnieńskim, z tytułem „Primas Poloniae”. Do dziś jest również najmłodszym Prymasem w Europie. W krakowskich Łagiewnikach będzie dzielił się swoim rozumieniem daru bojaźni Boga, o którym mówi Pismo: „Szczęśliwy człowiek, który boi się Pana”. Opowie także o znaczeniu funkcji Prymasa Polski dla losów Europy w przededniu uroczystości św. Wojciecha, misjonarza, patrona Polski.



Vojtěch Slavníkovec  - radość Kościoła


Ojciec Wojciecha Sławnikowica nadał mu imię z wszytym przeznaczeniem. Miał być „radością wojów”. Przeznaczył go, podobnie jak sześciu pozostałych synów, do walk z sąsiednimi księstwami na pograniczu Czech i Polski - do kształtowania walecznego serca. Bóg jednak potrzebował tego serca do czegoś znacznie większego. Kryzys w postaci choroby Wojciecha zmusił księcia Sławnika do ślubowania, że jeśli syn odzyska zdrowie – odda go na służbę Ewangelii.


I tak w kwietniu 983 roku, w wieku zaledwie 27 lat (pomimo nieosiągniętego jeszcze wieku episkopalnego) Wojciech został wybrany, by stanąć na czele diecezji praskiej, a w kilka lat później przybrał habit benedyktyński. Jak bardzo waleczne serce musiał mieć, że widziano w nim potencjał misjonarski na terenach ugruntowanego pogaństwa? Bezkompromisowy w swojej apostolskiej misji, miał przeciw sobie władców hołdujących bożkom, ale też wiernych czeskiego Kościoła, nierozumiejących jego radykalizmu. Stawał w obronie ubezwłasnowolnionych chrześcijańskich niewolników wysyłanych do krajów muzułmańskich. Rzucał klątwy na zabójców, nawet jeśli byli wielmożami. Coraz dalej zarzucał sieci, ochrzcił najprawdopodobniej samego św. Stefana, króla Węgier. Zdeterminowany do misji apostolskiej Prusów i Wieletów opanował język Lutyków. W drodze na misję, w Gdańsku, przeprowadził masowy chrzest i rozkazał wycięcie „świętego dębu”. Coraz bardziej się narażał. Pozostawił po sobie płomienną mowę do Prusów, zawierając w niej swoje wyznanie wiary, której – dosłownie - poświęcił życie:


Z pochodzenia jestem Słowianinem. Nazywam się Adalbert, z powołania zakonnik; niegdyś wyświęcony na biskupa, teraz z obowiązku jestem waszym apostołem. Przyczyną naszej [tu] podróży jest wasze zbawienie, abyście – porzuciwszy głuche i nieme bałwany – uznali Stwórcę naszego, który jest jedynym Bogiem i poza którym nie ma innego boga; abyście, wierząc w imię Jego, mieli życie i zasłużyli na zażywanie w nagrodę niebiańskich rozkoszy w wiecznych przybytkach.


Dzięki Jego męczeńskiej śmierci Kościół w Polsce otrzymał swoje pierwsze biskupstwo w Gnieźnie, którego ordynariuszem został bł. Radzim Gaudenty – brat Wojciecha, towarzysz i świadek Jego śmierci w Prusach. Dzięki misji Wojciecha i Radzima Kościół w Polsce do dziś zachowuje funkcję „Primas Poloniae”, symbol jedności Polaków mimo nawałnic historii.  
 


Wojciech Polak Prymas Polski



Przygotowania ks. Wojciecha do święceń kapłańskich w maju 1989 akurat przypadły na burzę  emocji wokół obrad Okrągłego Stołu i nadziei na nadchodzącą dla Polski wiosnę. O etapach dorastania do powołania kapłańskiego opowiada w jednym z wywiadów: „Moje kapłaństwo kształtowało się w dużej wolności. Pamiętam rozmowę z rodzicami przed wstąpieniem do seminarium. Powiedzieli mi, że szanują mój wybór i że zawsze mnie przyjmą pod swój dach, nawet gdybym podjął decyzję o przerwaniu formacji. (…) Na swojej drodze spotkałem także wielu dobrych księży, którzy pomogli mi w odczytaniu mojego powołania. Jeden z nich powiedział kiedyś do mnie: Zastanów się nad tym, czy Bóg nie chce od ciebie czegoś więcej…"


„Coś więcej” w przypadku arcybiskupa oznaczało przyjmowanie z pokorą kolejnych funkcji w Kościele, dzięki którym mógł szeroko dzielić się z młodymi kapłanami i młodzieżą mottem biskupim, zaczerpniętym ze św. Pawła: „Wyznawać Jezusa jako Pana”. Najpierw funkcja Rektora Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie, później wykładowcy teologii moralnej na UAM w Poznaniu. Kolejnym etapem było przyjęcie w wieku 38 lat, z rąk papieża Jana Pawła II, mianowania na biskupa pomocniczego archidiecezji gnieźnieńskiej. Na końcu „coś więcej” oznaczało podjęcie się jednej z najstarszych, honorowych i jednoczących Polaków funkcji w Kościele Polskim - roli Prymasa.


Ofiara życia św. Wojciecha i jego bezkompromisowa misja ewangelizacji od początku inspirują abp. Wojciecha Polaka. – Pragnę być biskupem świętym, pokornym, dostrzegającym sytuacje ludzi i modlącym się za nich – powiedział zaraz po otrzymaniu sakry biskupiej, obiecując, że wszystkie podejmowane w przyszłości zadania weźmie na siebie jako pokorną służbę. Jako Prymas przede wszystkim jest blisko źródła, bijącego w Gnieźnie z relikwii św. Wojciecha i z chrzcielnicy, która symbolizuje włączenie Polski poprzez chrzest w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Do źródła przyprowadza ludzi często będących na peryferiach wiary, młodzież szkolną, nauczycieli religii, z którymi spotkał się w czasie narodowej pielgrzymki do źródeł chrzcielnych Polski w Gnieźnie, tuż po zakończeniu Światowych Dni Młodzieży. Zachęcał ich, by jako świadkowie nie bali się uczyć innych znaku krzyża: „Katecheza, której początek miał miejsce właśnie tutaj, w Gnieźnie, przed tysiącem z górą lat, w życiu i misji świętego Wojciecha była związana z głoszeniem kerygmatu i ukazywaniem prawdy, że wiara daje życie (…) Jest mocą rozświetlającą ludzką drogę. Jest źródłem życia także i dziś na peryferiach współczesnego świata. Jedną z takich współczesnych peryferii wiary jest szkoła, w której spotkać można i takie dzieci, które nie potrafią zrobić znaku krzyża. (…) To jest właśnie peryferia! Tam trzeba iść! Jezus tam jest, czeka na Ciebie, byś pomógł temu dziecku zrobić znak krzyża!".



O jego ewangelizacyjnym lub wręcz misyjnym charyzmacie świadczą także powierzane mu zadania duszpasterskie na ważnych w dzisiejszych czasach polach. Arcybiskup jest odpowiedzialny za duszpasterstwo powołań w Polsce, ale nie tylko. Konferencja Episkopatów Europy (CCEE) wybrała go także w 2006 roku delegatem do spraw powołań w Europie oraz przewodniczącym Europejskiego Centrum Powołań. W kilka lat później powierzono mu też posługę w duszpasterstwach emigracji – jako duszpasterz wielokrotnie odwiedzał Polonię rozsianą po całym świecie, jednocząc ją z braćmi w Polsce.


Chce jednoczyć, opowiada się przeciwko wszelkiego typu ideami pogłębiającym podział. Otwartym tekstem gani nacjonalistów i fundamentalistów za szerzenie herezji, przeciwnej Ewangelii. W jednym z wywiadów mówi o swoim rozumieniu historycznej roli Prymasa jako ojca pokazującego wartość dobra wspólnego narodu, praworządności, zdolności do współpracy i przekraczania partykularnego myślenia partyjnego.


Prymas jest lubiany przez media i sam nie stroni od nowych mediów, za pomocą których w prosty sposób wyraża osobistą wiarę w Jezusa Chrystusa. Jest obecny na Twitterze, tweetując spontanicznie, bez planu: „Chciałbym to moje zaangażowanie w tej przestrzeni odczytywać jako szansę spotkania Kościoła ze współczesnym światem. Chcę tam być obecny w duchu Ewangelii i z jej światłem spoglądać na bieżące wydarzenia. Chcę razem z tymi, którzy korzystają z Twittera, odkrywać piękno Ewangelii, dzielić się swoją wiarą i mówić o niej innym, także tym, którym z Panem Bogiem jest nie po drodze”.


Małgorzata Gadomska


Zapraszamy do śledzenia przygotowań do spotkania z Abp. Wojciechem Polakiem na wydarzeniu na FB i na oficjalnym Facebooku ŚDM.


Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Pozostając na tej stronie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.

Potwierdzam