data: 26.07 - 31.07.2016

Aktualności

Powrót

Grupa ŚDM dotarła na Jasną Górę, do Matki!

2014-08-13

I jak tu nie dziękować?! Za te sześć dni, za tych ludzi, za ten czas... Chyba się udało, prawda? Zainaugurowaliśmy nową tradycję w historii spotkań młodych: Grupa ŚDM pielgrzymowała w pieszej pielgrzymce. Na Jasną Górę, oczywiście!

Choć pomysł powstał spontanicznie, to biorąc pod uwagę rangę wydarzenia, do jakiego się przygotowujemy, dobrze zrobiliśmy, uciekając się do pomocy Czarnej Madonny! Kto jak nie Ona właśnie, Królowa Polski, może nas wesprzeć w podejmowanych zadaniach? Kiedy dwadzieścia trzy lata temu młodzież całego świata zjechała na Światowe Dni Młodzieży do Częstochowy, to Maryja była ich Gospodynią. Teraz Jej Syn, Jezus Chrystus, gościć będzie swoich uczniów w Krakowie, światowym centrum Bożego Miłosierdzia. Sanktuarium w Łagiewnikach mamy na wyciągnięcie ręki i chcemy w tym czasie w szczególny sposób je nawiedzać, czerpiąc inspirację i duchowe siły. Ale o Jasnej Górze zapominać nie zamierzamy i dlatego właśnie poszliśmy tam pieszo, razem, w konkretnej intencji.

Pielgrzymowaliśmy wraz ze studencką Grupą 12, wszak – oprócz liderów parafialnych i pracujących już wolontariuszy – to właśnie studenci z krakowskich duszpasterstw będą wkrótce naszymi najbardziej aktywnymi współpracownikami. Temat ŚDM obecny był w zasadzie każdego dnia, ponieważ jako członkowie Komitetu, mówiliśmy w drodze o przygotowaniach i możliwości zaangażowania się, apelując jednocześnie o modlitwę, pomoc i wykorzystanie tej wielkiej szansy jaka przed nami staje. Zwracaliśmy uwagę nie tylko na wyzwania organizacyjne, lecz przede wszystkim te duchowe, pastoralne, na konieczność nawrócenia serc nas wszystkich. Myślimy bowiem, że każdy z nas musi stać się autentycznym świadkiem dla młodych, którzy przybędą.

Czy to wspólne pielgrzymowanie przyniosło spodziewane owoce? O tym, co duchowe, o najskrytszych pragnieniach i modlitwach wypowiadanych w ciszy słyszał tylko Bóg, natomiast to, co piękne, a widoczne na zewnątrz, rodziło się powoli. Młodzi, którzy przychodzili zapisać się do Grupy ŚDM, w większości nie znali się wcześniej. Były co prawda dwie "mocne ekipy" przyjaciół z jednej parafii, lecz to dopiero wspólna wędrówka prawdziwie połączyła pielgrzymów! Nic dziwnego, przecież ten czas, kiedy spędzamy ze sobą całe niemal dni powoduje, że nie sposób nie zauważyć drugiego, tego, który idzie obok, stoi w tej samej kolejce, a może właśnie potrzebuje mojej pomocy. Dla mnie w pielgrzymowaniu najpiękniejsza jest ta prostota: idziesz przed siebie, nie spiesząc się zanadto; modlisz się, śpiewasz, rozmawiasz, słuchasz; śmiejesz się i wzruszasz, milczysz, a czasem wniebogłosy wydzierasz. Na własnych nogach przemierzasz miasta i wioski, patrzysz w oczy mijanym ludziom, widzisz jak żyją i bardzo często doświadczasz ich życzliwości.

Pierwsze dni były czasem poznawania się i wciąż ponawianych prób zapamiętania kolejnych imion. Organizatorom było trochę łatwiej – czuliśmy się odpowiedzialni za dobrą atmosferę i przekazanie wszystkiego na czym nam zależy. Chcieliśmy również posłuchać. Młodzi mówili o swoich pomysłach, o tym, jak wygląda ich zaangażowanie i z jakimi problemami się spotykają, czego potrzebują. Najcenniejsze były indywidualne, szczere rozmowy, często też dzielenie się świadectwem. Młodzi mieli wiele pytań o Światowe Dni Młodzieży i obiecali odwiedzać nas w Biurze i napisać kiedy już przemyślą to, co usłyszeli.

Grupie 12. przewodzili trzej księża: ks. Rafał Marciak i ks. Dariusz Talik z sekcji pastoralnej oraz ks. Michał, tegoroczny neoprezbiter. Szły z nami także dwie siostry zakonne – s. Zofia, kalwarianka oraz s. Michaela ze zgromadzenia Najświętszej Duszy Chrystusa Pana. Wiele osób spowiadało się podczas drogi, prosiło o rozmowę, wsłuchiwało się w głoszone do nas konferencje i katechezy. Padło naprawdę wiele dobrych, mądrych słów, które poruszały serca. Udało nam się również pomodlić w intencji ŚDM w innych wspólnotach podczas specjalnego nabożeństwa skoncentrowanego wokół tegorocznego hasła, czyli błogosławieństwa o ubogich w duchu, które prowadził ks. Rafał.

Bardzo poruszające były celebracje, kiedy pod gołym niebem dwa tysiące ludzi wspólnie uczestniczyło w Eucharystii. Nasza grupa każdego dnia słuchała też katechez o spotkaniach Jezusa z różnymi ludźmi – o nocnej wizycie Nikodema, o przedziwnej rozmowie z Samarytanką, czy objawieniu się Zmartwychwstałego uczniom. Jak Bóg spotyka człowieka? Jak wobec tego wyglądać powinny nasze, ludzkie relacje? – pytał ks. Dariusz.

Trasa II Wspólnoty wiodła przez bardzo piękne okolice: przeszliśmy przez Ojcowski Park Narodowy, biwakowaliśmy w Bramie Krakowskiej, pod ruinami zamków w Ogrodzieńcu czy Olsztynie. Rozbijaliśmy namioty na trawnikach szkół i nawiedzaliśmy Chrystusa w mijanych kościołach. Nie spieszyliśmy się, bo przecież każdy pielgrzym wie, że tu nie chodzi o to, by jak najszybciej osiągnąć cel, lecz o to, by zrobić to w odpowiedni sposób. Cała droga ma nas czegoś nauczyć i przygotować na ten ostatni moment, na spotkanie z Matką Bożą. Wędrówka służy temu, byśmy zostawili to, co jest jedynie balastem, stali się ubożsi o to, co zbędne, co przeszkadza w skupieniu na sprawach najważniejszych. To czas klarowania się intencji i szukania odpowiedzi na wiele pytań.

I wreszcie kres naszej drogi: radosne wejście pod klasztor, chwila zadumyi spotkanie z kochającą Matką, tam, gdzie każdy czuje się jak w domu. A potem ostatnia Msza Święta, na wałach i piękny widok: skupieni na modlitwie, zmęczeni, ale szczęśliwi pielgrzymi. A co najpiękniejsze w tym roku – tryskający radością i dumą uczestnicy Grupy 12. powiewający łopoczącymi na wietrze flagami z logo ŚDM w dziesięciu różnych językach. Zaledwie przedsmak tego, co czeka nas już za niecałe dwa lata. Dla takich chwil, dla tej radości i tego piękna w nich, w młodych, warto!
Dziękuję!

Anna Wojna - autorka tekstu jest pomysłodawczynią utworzenia Grupy ŚDM w ramach Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej na Jasną Górę. Przez całych sześć dni pielgrzymowała razem z Grupą. Na co dzień jest koordynatorką Departamentu Pastoralnego Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Pozostając na tej stronie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.

Potwierdzam