data: 26.07 - 31.07.2016

Aktualności

Powrót

Dlaczego ŚDM wymaga wspólnych działań?

2015-03-04 / Rzym

25 lutego (środa) w Krakowie podpisany został list intencyjny z władzami miasta i województwa o współpracy przy organizacji Światowych Dni Młodzieży. „To wielkie przedsięwzięcie wymagające zaangażowania i jedności działań Kościoła, państwa i samorządów lokalnych” - powiedział w rozmowie z PAP koordynator generalny Komitetu Organizacyjnego, bp Damian Muskus. 

PAP: Jak wielu młodych ludzi może przyjechać na ŚMD 2016 i gdzie odbędą się uroczystości z udziałem papieża Franciszka?

Bp Muskus: Najwięcej pielgrzymów gromadzi się zawsze na sobotnim czuwaniu modlitewnym młodych z papieżem i na niedzielnej Mszy rozesłania, które są kulminacją Światowych Dni Młodzieży. Spodziewamy się wtedy obecności co najmniej 2 mln osób. Dlatego miejsce tych celebracji musi być dobrze wybrane oraz przygotowane i spełniać wymogi bezpieczeństwa. Takiej decyzji nie da się podjąć bez szczegółowych, starannych analiz i konsultacji, a to wymaga czasu.
Trzeba pamiętać o specyfice finałowego spotkania młodych z papieżem. Nie gromadzą się oni -  jak uczestnicy pielgrzymek papieskich - w miejscu spotkania na kilka godzin, ale spędzają tam popołudnie, noc i połowę następnego dnia. Muszą mieć więc zapewnione warunki do spania, odpowiednie zaplecze sanitarne, posiłki, zabezpieczenie medyczne. Do tego potrzeba przestrzeni, a tę trudno znaleźć w centrum miasta, zwłaszcza tak niewielkiego, w porównaniu do innych gospodarzy ŚDM.

PAP: Rozważane są dwie lokalizacje: Brzegi k. Wieliczki i krakowskie Błonia.

Bp Muskus: Wystarczy prześledzić historię ŚDM, by się przekonać, że  finałowe spotkania młodych z papieżem zazwyczaj odbywały się w oddaleniu kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu kilometrów od miasta-gospodarza, np. w 2000 r. odbyło się ono na kampusie Tor Vergata, oddalonym ok. 30 km od centrum Rzymu. Dodać należy, że miejsce to znajduje się na terenie innej diecezji. W roku 2005 w Kolonii uczestnicy musieli przemieścić się na oddalone o ponad 25 km Pola Maryjne (Marienfeld). W roku 2011 miejscem centralnych wydarzeń było lotnisko Cuatro Vientos znajdujące się na obrzeżach Madrytu. Oddalona od miasta lokalizacja miejsca spotkania ma też wymiar duchowy - młodzi są zobligowani do podjęcia kilkukilometrowej pielgrzymki. Wymiar praktyczny takiej decyzji to istotne odciążenie dla miasta i usprawnienie logistyki w zabezpieczaniu przebiegu wydarzeń.

Brzegi, leżące na pograniczu gminy Kraków i Wieliczka, mają wiele atutów przemawiających za tym, by finał ŚDM odbył się właśnie tam. Na ok. 200-hektarowej przestrzeni można bezpiecznie ulokować nawet kilka milionów młodych. Prace dostosowujące teren do przyjęcia pielgrzymów nie są inwestycją na jednorazowe wydarzenie, bowiem powstaje tam strefa aktywności gospodarczej. Brzegi są dobrze skomunikowane z Krakowem, a ponadto znajdują się ok. 12 km od centrum miasta i ok. 6 km od Nowej Huty. Oczywiście są też problemy do rozwiązania: hydrologia terenu, stan wałów przeciwpowodziowych i biegnące tamtędy linie wysokiego napięcia. Zapewniam jednak, że we wszystkich tych obszarach są już prowadzone nie tylko konsultacje, ale i konkretne działania.
Z kolei Błonia są praktycznie gotowe na przyjęcie papieża i młodych pielgrzymów. Ten teren nie wymaga dodatkowych inwestycji poza budową ołtarza, sektorów i ustawieniem telebimów. Niestety, jest to miejsce zdecydowanie za małe, nawet przy uwzględnieniu okolicznych terenów (dwóch stadionów, Parku Jordana i Alei Trzech Wieszczów). Z naszych wyliczeń wynika, że nawet tak poszerzona przestrzeń zmieści ok. 500 tys. młodych, którzy mieliby tam spędzić noc. Ale nie znaczy to, że Błonia pozostaną niewykorzystane. Planujemy tam ceremonię otwarcia ŚDM, powitanie Ojca Świętego i Drogę Krzyżową z jego udziałem.

PAP: Z jakich krajów napływają zgłoszenia?

Bp Muskus: System rejestracyjny ma ruszyć w drugiej połowie roku, ale już teraz mamy wstępne deklaracje przyjazdu. Do tej pory kontaktowali się z nami przedstawiciele ponad 30 krajów oraz kilkunastu polskich i międzynarodowych wspólnot i ruchów. Najliczniej zapowiadającą się grupą są w tej chwili Włosi – spodziewamy się stamtąd  ok. 150 tys. pielgrzymów. Nieco mniej osób ma przyjechać z Ukrainy. Licznie zapowiadają się także: Francuzi (60 tys. osób), Amerykanie (40 tys.), Niemcy (ok. 16 tys.), Słowacy (10 tys.). Wiele krajów nie podaje jeszcze statystyk.

Osobnym tematem jest udział wspólnot międzynarodowych. Spodziewamy się wieloosobowych grup m.in. Chemin Neuf, Emmanuel, Shalom, Jesus Youth International, Wspólnota św. Jana, Droga Neokatechumenalna (zapowiada ok. 300 tys. uczestników). Większość z nich współpracuje z polskimi diecezjami, w których – w ramach Dni w Diecezjach – chcą zaproponować wydarzenia ewangelizacyjne i kulturalne. Do Polski wybiera się także młodzież zgromadzona w duszpasterstwach zakonnych, to międzynarodowe grupy  młodzieży salezjańskiej, wincentyńskiej, augustiańskiej, jezuickiej, franciszkańskiej, kapucyńskiej, dominikańskiej, karmelitańskiej. Dla wspólnot odnowy charyzmatycznej ŚDM będą „wigilią” przed pięćdziesięcioleciem obecności w Kościele, które będzie świętowane w 2017 r. Dlatego członkowie tych wspólnot planują liczny udział w ŚDM w Krakowie. W Krakowie będzie też obecna młodzież ze wspólnoty Juventutem (Nadzwyczajny Ryt Rzymski) i Bracia z Taize. Tak, jak w 1991 r., liczny udział planują młodzi z Europy Wschodniej – o ile sytuacja ekonomiczna i polityczna na to pozwoli.

PAP: Czy formalności wizowe zostaną uproszczone?

Bp Muskus: Bardzo nam na tym zależy. Niebawem zostanie utworzony zespół roboczy złożony z przedstawicieli Komitetu Organizacyjnego ŚDM i Wydziału Konsularnego MSZ, który zajmie się tym tematem. Dotyczy on nie tylko uczestników ŚDM, ale także wolontariuszy, którzy będą z nami pracowali na rok i – kolejna grupa – na pół roku przed wydarzeniem. Chodzi nie tylko o uproszczenie procedur, ułatwienie dostępu do placówek konsularnych, udostępnienie pracownikom konsulatów wglądu do systemu rejestracyjnego, ale także o darmowość wiz, co było praktyką poprzednich gospodarzy ŚDM. Przychylność władz państwowych, jakiej doświadczamy w rozmowach, napawa nas nadzieją, że kwestie te, choć skomplikowane, zostaną rozwiązane pomyślnie.

PAP: Ile będą kosztować pakiety pielgrzyma i  jakie usługi obejmować? Czy będą je musieli mieć wszyscy uczestnicy ŚDM, także Polacy?

Bp Muskus: System pakietów jest właśnie opracowywany. Uzgadniamy go jeszcze z Papieską Radą ds. Świeckich. Do wykupienia będą różne pakiety, w zależności od długości pobytu pielgrzymów i świadczeń, jakich potrzebują. Tym wszystkim osobom, które się zarejestrują, winniśmy zapewnić  ubezpieczenie, noclegi, wyżywienie i przejazdy.
Z doświadczeń organizatorów poprzednich spotkań wiemy, że rejestruje się zaledwie jedna czwarta wszystkich uczestników ŚDM. Chcielibyśmy tę tendencję odwrócić, bo pakiety są sposobem współfinansowania ŚDM i dzięki nim możemy spokojniej planować niezbędne wydatki związane z zakwaterowaniem i wyżywieniem uczestników. To dotyczy również Polaków. Nasza młodzież jest przecież gospodarzem tego wydarzenia, a z tego wynikają nie tylko przywileje, lecz także zobowiązania. Mam nadzieję, że młodzi Polacy są tego świadomi i solidarnie zarejestrują się w systemie. Ceny pakietów opracowywane są tak, by były optymalne i realne, nie będą więc dużym obciążeniem dla młodych. Ubożsi uczestnicy ŚDM mogą zaś liczyć na wsparcie funduszu solidarnościowego. Udzielane ono będzie na przejrzystych i precyzyjnie określonych zasadach, które są również przedmiotem naszego namysłu i dyskusji.

PAP: Gdzie zaplanowano noclegi dla młodzieży? Ile osób zadeklarowało do tej pory, że będzie gościć młodych w swoich domach?

Bp Muskus: Najlepszym miejscem doświadczenia polskiej gościnności są nasze domy i rodziny. Szacujemy, że ok. 150 tys. osób znajdzie nocleg u krakowian. Wciąż trwa zbieranie deklaracji przyjęcia pielgrzymów, dlatego trudno dziś weryfikować te liczby. Młodzież zostanie także zakwaterowana w krakowskich szkołach, akademikach i miasteczkach namiotowych, które planujemy w Rząsce, na Błoniach Zabierzowskich, w Nowej Hucie oraz przy Krakowskim Klubie Kajakowym przy ul. Kolnej. Ale pielgrzymi będą mieszkali nie tylko w Krakowie i okolicach. Korzystamy z gościnności sąsiadujących diecezji: kieleckiej, katowickiej i tarnowskiej.  Obszar zakwaterowania młodych został podzielony na cztery strefy, a na miejscu tymi kwestiami zajmują się Parafialne Komitety Organizacyjne.

PAP: Jak zaplanowano kampanię promocyjną ŚDM?

bp Muskus: ŚDM to wydarzenie o charakterze ewangelizacyjnym, jego celem jest spotkanie młodego człowieka z Chrystusem we wspólnocie Kościoła, dlatego główny nacisk kładziemy na inicjatywy o charakterze duszpasterskim: spotkania modlitewne, pielgrzymki, koncerty czy dzieła charytatywne. Wiele z nich jest organizowanych także oddolnie, we wspólnotach młodzieżowych, parafiach, grupach formacyjnych. Najwięcej w tej kwestii dzieje się podczas peregrynacji symboli ŚDM, krzyża i ikony, które wędrują po całej Polsce. Obecnie są w diecezji sosnowieckiej.
Drugi aspekt to budzenie w Polakach świadomości i odpowiedzialności za dzieło Światowych Dni Młodzieży. Zależy nam, by mieszkańcy miast otworzyli drzwi swoich domów przed młodymi pielgrzymami z całego świata. Nie zapominajmy też, że ŚDM to unikatowa szansa promocji Krakowa, regionu i Polski. W te działania włączają się polskie placówki dyplomatyczne na świecie, a także władze miasta i województwa.
Trzeci aspekt to kampanie, których celem jest dotarcie do młodych z wiarygodnymi informacjami na tematy, które żywo ich interesują, a dotyczą np. rejestracji, pakietów, wiz, programu ŚDM, katechez czy Festiwalu Młodych.

PAP: ŚDM to ogromne przedsięwzięcie organizacyjne i finansowe.

Bp Muskus: Planujemy, że w okresie bezpośrednio poprzedzającym ŚDM w prace Komitetu Organizacyjnego zaangażowanych będzie ok. 5 tysięcy wolontariuszy parafialnych, 12-15 tys. wolontariuszy diecezjalnych,  2-3 tys. wolontariuszy krajowych, ze wszystkich diecezji w Polsce i tyle samo wolontariuszy międzynarodowych, którzy przybędą do nas z całego świata.
Poza tym w Komitecie Organizacyjnym pracować będą wolontariusze długoterminowi, którzy przyjadą do Krakowa - lub będą z nami współpracowali zdalnie – na 13 miesięcy przed wydarzeniem i potem, w kolejnej grupie, na pół roku przed rozpoczęciem ŚDM. Jest to grupa kilkunastu osób z całego świata, wyłonionych przez konferencje episkopatów, wspólnoty i ruchy międzynarodowe. W tym czasie ci młodzi ludzie będą mieli zapewnione zakwaterowanie, wyżywienie, przejazdy i ubezpieczenie. Z każdym zostanie podpisana umowa wolontariacka.

Budżet ŚDM konstruujemy w oparciu m. in. o pakiety pielgrzyma, ogólnopolskie zbiórki w kościołach, oficjalny sklep internetowy z produktami ŚDM oraz udział sponsorów i darczyńców. Szukamy nie tylko wsparcia finansowego, ale także rzeczowego i logistycznego. Darowizny rzeczowe, nieodpłatne usługi, wsparcie dla promocji i reklamy ŚDM – to wszystko stanowi nieoceniony wkład w prace Komitetu Organizacyjnego ŚDM.

Źródło: PAP

Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Pozostając na tej stronie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.

Potwierdzam